Kędzierzyn-Koźle. Dzwon skonfiskowany przez niemieckich żolnierzy w czasie wojny wróci do Sławięcic. O sprawie piszą europejskie media

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Hans Manek (po lewej) prezentuje odnaleziony dzwon.
Hans Manek (po lewej) prezentuje odnaleziony dzwon. Diecezja Muenster
Dzwon z XVI wieku wróci do Sławięcic, skąd wywieziono go w czasie II wojny światowej na przetopienie na broń i amunicję. O sprawie napisało m.in. BBC i National Geographic. Takim zainteresowaniem zaskoczony jest nawet ksiądz Marian Bednarek, proboszcz sławięcickiej parafii.

Dzwon z 1555 roku przez wiele lat wzywał mieszkańców na msze i oznajmiał ważne wydarzenia dziejące się w Sławięcicach. W czasie wojny (źródła mówią o 1943 roku) został jednak skonfiskowany przez niemiecką armię i wywieziony w głąb Niemiec. Tam miał zostać przetopiony na broń lub amunicję.

Parafianie ze Sławięcic kilka lat temu dowiedzieli się jednak, że dzwon prawdopodobnie ocalał i nadal znajduje się w Niemczech. W jego poszukiwania zaangażował się m.in. były mieszkaniec Sławięcic Hans Manek. Udało mu się ustalić, że dzwon jest na dziedzińcu niedaleko sądu kościelnego w Muenster w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało właśnie zgodę na to, żeby wrócił do Sławięcic.

- Cieszymy się z tego bardzo - mówi ks. proboszcz Marian Bednarek. - Będzie to jednak możliwe dopiero po ustaniu pandemii koronawirusa.

Raczej mało prawdopodobne, aby 400-kilogramowy odlew znów zawisł na wieży kościelnej. Mieszkańcy po wojnie ufundowali nowe dzwony, które dobrze spełniają swoją rolę. Prawdopodobnie stanie gdzieś na terenie parafii jako ciekawostka.

O sprawie poinformowały niemieckie media, a za nimi temat podjęły europejskie, w tym BBC. Brytyjska stacja podała, że "Skradziony przez hitlerowców dzwon wróci do Polski". Co jest bardzo nieprecyzyjnym sformułowaniem, bo dzwon ani nie został skradziony, ani też nigdy w Polsce nie był. Sławięcice w czasie wojny leżały bowiem na terytorium ówczesnych Niemiec.

- Na pewno nie możemy mówić o kradzieży, a raczej o konfiskacie. Takowe miały miejsce w bardzo wielu parafiach - mówi proboszcz Bednarek.

O sprawie zrobiło się już głośno także w ogólnopolskich mediach oraz na portalach społecznościowych. Redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk napisał na Twitterze, że "Dzwon skradziony przez hitlerowców wróci do kościoła w Polsce". I zaczęło się. Związany z portalem wpolityce.pl Samuel Pereira zarzucił mu, że pisząc o kradzieży dzwonu nie pisze o Niemcach (którzy w domyśle mieli tego dokonać) tylko "hitlerowcach".

"Sprawdziłem to nie deepfake. Niemcy oddają bo ukradli hitlerowcy. No co za gest..." - skomentował z kolei na Twitterze Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu w rządzie PiS.

Mieszkańców Sławięcic dziwi to zamieszanie: - Ta historia to zwykła ciekawostka, nic szczególnego. A tu już zaczyna się mielenie tematu rozliczeń wojennych - mówi jeden z mieszkańców.

Rząd obiecuje wspomóc psychiatrię dziecięcą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie